Daniel Negreanu

Daniel Negreanu bardzo otwarcie mówi w ostatnim czasie o swoich działaniach charytatywnych. Jak twierdzi, niezwykle istotne jest dzielenie się swoimi sukcesami z innymi. O potrzebie dawania „KidPoker” opowiedział również w wywiadzie z Barrym Carterem (PokerStrategy). 

– Czy charytatywny charakter promocji Platinum Pass Adventure to twój pomysł? 

– Każdy profesjonalista przekazuje pakiet, więc w ten sposób podpisuje się pod tym. Igor i Liv robią swój mały, zabawny quiz, co uważam za sensowne. Wierzę głęboko, że częścią szczęśliwego życia jest dawanie. Więc była to możliwość dania czegoś, co zwycięzca również może przekazać dalej.

– Jestem w środowisku pokerowym od ponad 12 lat, a kilka lat temu zauważyłem, że wielu profesjonalistów ma problemy egzystencjalne. Zastanawiają się nad tym, co robili ze swoim życiem, ponieważ poker jest samotną grą. Zauważyłem, że gracze, którzy pomagają organizacjom charytatywnym, wyglądają na znacznie weselszych, bo robią coś, co ma jakieś większe znaczenie. 

– To na pewno prawda, że jeśli grasz w pokera tylko po to, aby zarabiać pieniądze, to nie masz prawdziwej motywacji, a gdy już zarobisz pieniądze, możesz odczuwać pustkę. Jedną z rzeczy, z którymi zmagasz się jako pokerzysta, jest pytanie: co właściwie robią pokerzyści? Oni zabierają, zabierają pieniądze, więc co tak naprawdę wnoszą do społeczeństwa? Sądzę, że wielu młodych ludzi, którzy zaczynają grać w pokera, zastanawia się nad sensem życia.

Daniel Negreanu - US Poker Open
Daniel Negreanu

– Pamiętam okres około „Czarnego Piątku”, gdy wyglądało na to, że jesteś mniej zainteresowany grą. Czy możesz połączyć czas, w którym zacząłeś udzielać się charytatywnie z tym, w którym odzyskałeś pasję do pokera?  

– Inicjatywy charytatywne były częścią mojego życia od czasu, kiedy takie podejście zostało mi wpojone przez rodziców. Gdy pięć lat temu zaangażowałem się w coś, co nazywało się Choice Center, pierwszym naszym zadaniem było zebranie w tydzień 100.000$ dla szpitala dziecięcego. To wywołało u mnie głębokie zrozumienie tego, jak wielką rolę mógłbym odgrywać, nie tylko w zakresie dawania pieniędzy, ale też uświadamiania innych.

O evencie PokerStars Players Championship

– Wygląda na to, że turniej PokerStars Players Championship (PSPC) może być tym, który będzie w stanie rywalizować z Main Eventem WSOP, przyciągając swoim prestiżem zarówno amatorów, jak i profesjonalistów. Uważasz, że to jest możliwe?

– Od dawna nie było w pokerze innowacji, które cieszyłyby się taką popularnością. W ciągu roku ponad 300 pakietów trafi do ludzi, a w turnieju nie zobaczysz jedynie high rollerowych wymiataczy. Jest to też nowy poziom wpisowego. Turnieje za 10.000$ były już od dłuższego czasu, a tu w evencie z wpisowym 25.000$ zobaczysz graczy, którzy normalnie nie grają nawet w tych za 500$. Dla zwycięzcy dodano dodatkowo milion dolarów, więc grinder, który nie wziąłby udziału w tym turnieju, byłby głupcem.

– Masz przeczucie, ilu pokerzystów zagra w PSPC? 

– Postawię na 1.094.

– Jak wyglądałby według ciebie sukces tego eventu? 

– Nie patrzę na liczby, chcę, żeby bardziej liczyło się doświadczenie. Chcę, żeby ten event był specjalny, różny od regularnych turniejów. Przede wszystkim jednak pragnę, by to gracze powiedzieli, że był to świetny i dobrze zorganizowany event.

Warte 30.000$ pakiety Platinum Pass, dzięki którym będziecie mogli rywalizować w turnieju PokerStars Players Championship, do zdobycia są na platformie PokerStars.

PokerStars

Zobacz także: [Wideo] Phil Galfond gra na Run It Once Poker!