Droga Sąsiadko,

odpowiedz mi proszę na pytanie, w jakim wieku na berecie wyrasta antenka? Czy mężczyźni również na to chorują?

Tak, wróciłem wczoraj do domu o 13:00, ale to nie jest od razu powód do tego, żebyś wpadała do mnie z hospodarską wizytą. Nie wpuściłem Ciebie, wybacz, ale wiedziałem, że Twoje serce, które niestety nie bije do mnie, lecz do pięknego miasta Toruń – a właściwie do radiostacji tam umiejscowionej – może tego nie wytrzymać. Bo u mnie to wiesz: gamblerka i butelki się walają. Pod jednym dachem? Z antychrystem? – tak byś moja zamiedzowa przyjaciółeczko zareagowała – chciałem Ci tego widoku oszczędzić.

Chcę z Tobą żyć w zgodzie, w pokoju i symbiozie. Naprawdę ciszej już tego zamka nie mogę otwierać. Wiem, wiem – pamiętam – opierdoliłaś mnie już wcześniej. Ciesz się, Ty moje słońce zachodzące, że nie wróciłem na „czterech”. Doceń, a będzie Ci docenione. Ale fakty są takie Skarbeńku: Ty pamiętasz pewnie Piłsudskiego, ja – bardziej – Mazowieckiego. Ty chodziłaś na „fajfy”, a ja lubię opierdolić coś na ciepło w środku nocy; a żeby w brzuszku kwitło i rozwijało się, to podlewam to jeszcze browarem. Tak, piję, mój międzywojenny Serdelku, alkohol. Nie, żeby od razu coś i że najebundo. Jak biały człowiek wychodzę, przelewam przez siebie złocistą ambrozję, potem haps za kebs i wracam. To Ty, moja Ty pierwsza w kolejce po komunię, oszukujesz, bo w radiostacji o dwunastej hymn grają, a Ty nie stoisz na baczność, na koń nie wsiadasz. Ej, Sorry z tym koniem. Pewnie już, Ty moja niedopchana, nie pamiętasz; tej i hej zarazem.

Ale lubię Ciebie – moja Ty definicjo wścibstwa. Jesteś jeden do jednego odrysowanym stereotypem. Bóg „szczygł”, że banałem. Pozwól mi wracać do domu swobodnie. Karą dla Ciebie będzie to, że pod moim wpisem wrzucę reklamę  na wskroś szatańską. Jak nie masz konta na Party, to zawsze możesz je założyć przez nas i będziesz miała ekstra benefity: 20 USD darmowe – to jakbyś na tacę więcej dała i tak Ci będzie w niebiańskim „winien – ma” zaksięgowane, 100% do 500$ to jak dwie komunie w jedną niedzielę, moja Ty najgorliwiej klęcząca. I HUDa masz od nas za „tacę”. Nie wiesz, co to hud? To jakbyś przystawiała szklankę w nejberhud, a nie tylko w ścianę obok. Taki mamy deal z Partej. Hurray for Popeye, hurray for spinach!

No nic, lecę. Btw*. To Ty mi zawsze wykupujesz chłodnik z Chortena? Jak przyjdę do 09:00, to zawsze jest, a potem dziwnym trafem znika. Są dwa dziennie na skład. Pozwól mi choć jeden nabyć – metodą kupna, rzecz jasna.

Lov Ju anyway, Dorciu.

*btw – to taki stan jak wyprzedzasz inną pielgrzymkę.

PS: Kochanie, nie żartowałem…

Zakładając konto na PartyPoker przez PokerGround (z tego linku), będziecie mogli brać udział zarówno w grach cash, jak i w turniejach z wielkimi pulami gwarantowanymi, a do tego spodziewajcie się otrzymania unikalnych korzyści:

  • darmowych $20 USD na start ($10 w gotówce i $10 w dolarach turniejowych)
  • bonusu 100% do $500 przy wpłacie $25+
  • darmowej licencji na PokerTracker 4 lub Hold’em Manager 2 za wyrobione punkty
  • darmowej konsoli PlayStation 4 również za wyrobione punkty
  • unikalnego programu rakeback
  • innych atrakcji, o które pytajcie, pisząc na adres: deal@pokerground.com.

UDOSTĘPNIJ
Pasjonat pokera. Niestety do samej gry chyba nieuzdolniony (chociaż kiedyś szipnął The Hot 0,55 na ponad 7 tys. osób). Gdyby było inaczej, nie kisiłby się na mikrostawkach od - ho, ho, ho - lub jeszcze dłużej. Może to wina tego, że nie wie(dział), co to jest bankroll management. Uwielbia wszystko, co związane jest z lotnictwem oraz lubi czytać książki. Kocha ludzi i zawsze stara się w nich widzieć pozytywne strony.