poker
Ana Marquez / ©Joe Giron, PokerStars

Hiszpańska pokerzystka opowiada o kryzysie, który jakiś czas temu dopadł jej karierę. Jak sobie poradziła? Jak dzisiaj podchodzi do pokera, aby gra sprawiała jej radość?

Poker to wymagająca branża. Szczególnie gdy zawodową grą zarabia się na życie. Aby odnieść sukces trzeba poświęcić wiele godzin nie tylko na samą grę, ale także na naukę gry, analizowanie rozdań. Jak we wszystkim, trzeba mieć jednak umiar. Zbytnie poświęcenie się pokerowi może doprowadzić do ,,przegrzania”, wypalenia. Tak było w przypadku hiszpańskiej pokerzystki Any Marquez.

W turniejach live wygrała 1.17 mln dolarów. Jej największy sukces to zwycięstwo w 2.500$ No-Limit Hold’em podczas Hollywwod Poker Open Las Vegas 2013 (320.189$). Na swoim koncie ma także m.in. dziesiąte miejsce w Main Evencie PCA 2011 (155.000$) i drugie miejsce w 1.650€ PLO 6-Handed podczas WSOP Europe 2012 (51.443€). Z końcem 2012 roku przestała pełnić funkcję ambasadorki PokerStars. Z tym pokerroomem związała się w 2011 roku.

poker
Ana Marquez / ©World Poker Tour

Przez ostatnie lata było o niej nieco ciszej. Na początku marca tego roku pojawiła się na festiwalu 888poker Live w Bukareszcie. W 2.200€ High Rollerze sięgnęła po zwycięstwo i otrzymała 26.080€. Kilkanaście dni temu przyjechała do Barcelony na kolejny przystanek 888poker Live.

Wypalenie i czas na zmiany

Hiszpańska pokerzystka znalazła czas nie tylko na grę, ale też na rozmowę z Lee Davym, który pracuje dla CalvinAyre.com. Pytana, co u ostatnio się u niej działo odpowiedziała: ,,To samo, co zawsze, dużo gry. Przez kilka lat miałam przerwę, ponieważ byłam wypalona graniem wszystkiego. Ostatnio próbowałam znaleźć więcej równowagi”. I dodała: ,,Zauważyłam, to, gdy zaczął się brak radości. Byłam zmęczona. Siadałam do gry w turnieju i nie chciałam tam być. Kocham pokera, więc to było dla mnie ostrzeżenie. Czasami nie zdajesz sobie sprawy, że to całe podróżowanie, gra i stres zbierają swoje żniwa”. Pokerzystka wyjaśnia, że gdy poker zaczynał być dla niej męczący, frustrowała się grą, ponieważ ,,starasz się grać najlepiej, wkładać w to dużo wysiłku, ale jednak życie turniejowe jest ciężkie. Możesz mieć długie okresy bez wyników”.

Marquez wyjaśniła w dalszej części wywiadu, że na jej formę pokerową i przemęczenie wpływało kilka czynników. ,,Nie dbałam o siebie. Nie jadłam zdrowo, nie ćwiczyłam, nie medytowałam. Nie miałam niczego poza pokerem. Skupiłam się na jednej rzeczy. Teraz mam jogę, medytację i nawet znalazłam czas na malowanie” – mówi. Ta ostatnia czynność przychodzi jej tym łatwiej, że pochodzi z rodziny malarzy. Jak mówi, malowanie to dla niej forma medytacji.

poker
Ana Marquez / ©PokerNews, YouTube

Kocham pokera

Z Barcelony poleciała do Las Vegas, aby wziąć udział w festiwalu WSOP. Wskazuje, że najważniejsze dla dobrej gry i samopoczucia będzie posiadanie rutyny. ,,To dużo pomaga. Jeśli zdrowo się odżywiasz, ćwiczysz o ej samej porze, to dobrze się czujesz. Idziesz na turnieje z energią. W przeszłości nie byłam przygotowana. Dzisiaj już nie gram, jeśli nie czuję się dobrze. Wcześniej chodziło o ilość [gier]. Kończyłam grać live i siadałam do gry online, niezależnie od tego, jak się czułam. Dzisiaj, jeśli nie czuję się dobrze, to nie gram, robię coś innego. Nie ma sensu ilość, jeśli marnujesz pieniądze” – wyjaśnia.

Na koniec tak mówi o swojej przyszłości: ,,Nie jestem osobą, która dużo żałuje. Wszystko dzieje się z jakiegoś powodu. Uczysz się ze wszystkiego, co złe. Ja nie będę dużo żałować. Odrobiłam lekcję i jest ona cenna. Tym razem wracam silniejsza”. I dodaje: ,,Kocham pokera. Pokera zawsze był w moim sercu”.

_____

Obserwuj PokerGround na Twitterze

Zobacz także:  Alkohol, połamana ręka, kradzież żetonów – oto powody zakazu gry na WSOP

_____

Dołącz do najlepszych na PartyPoker!